• Wpisów: 15
  • Średnio co: 96 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 21:21
  • Licznik odwiedzin: 2 106 / 1545 dni
 
fantazyjnazuza
 
Hej !
Sorka że ostatni wpis był 5 dni temu :/

~~~
Gdy wszystko wytłumaczyłam Percy 'emu i Annabeth jeszcze przez chwilę wpatrywali się we mnie.
-To źle... bardzo , bardzo źle... Jesteś teraz naprawdę cenna i trzeba uważać bo potwory zrobią wszystko żeby cię...
-Zamknij się.-rzuciła Percy 'emu jego dziewczyna.
-Jestem tego świadoma. Nie mogę was narażać na ataki. Przeze mnie nie będzie tu już bezpiecznie dlatego muszę się udać w podróż.-już Annabeth chciała coś powiedzieć ale dokończyłam.-Sama.
-Nie możesz opuszczać obozu ! Kiedy tam wyjdziesz zabiją cię od razu. Nawet nie jesteś uznana.-uśmiechnął się Percy z powodu genialnego argumentu dotyczącego uznania.
-Tato ? Mógłbyś mi pomóc ?-zwróciłam się do szanownego Zeusa. Jakby w formie odpowiedzi nad moją głową pojawił się piorun z zielonkawej mgły.
-Zadowoleni ?-spytałam próbując pozbyć się z nad głowy mgiełki.
-Okeeeej... Ale i tak nie możesz iść sobie tak po prostu.
-Właśnie. Jestem pewna że potwory jeszcze nie ogarnęły że...-wielki huk przerwał wypowiedź córki Ateny. Szybko udaliśmy się zobaczyć co wywołało ten straszny hałas. Dobiegliśmy do grupki herosów którzy pokazywali sobie coś palcami. Przy drzewie Thalii krążył trzy metrowy stwór. Był strasznie dziwny. Głowę miał lwią. Ciało kozie , a ogon wił się jak wąż. Nie zaraz... to był wąż !
-Chydra !-krzyknął jakiś chłopak po czym skoczył za beczkę. Każdy dookoła chwytał za łuki , włócznie i miecze. Wiedzieli pole które chroniło obóz może w każdej chwili się zepsuć. Pole było zależne od kawałka materiału.
-STOP ! POCZEKAJCIE !!!-krzyknęłam. Każdy zawahał się na chwilę. Wiedziałam że to moja wina. Narażam tych biednych ludzi na ataki ze strony niedorozwiniętych stworów. Dopóki ja tu jestem nikt nie jest bezpieczny. Podbiegłam do granic. Za mną słyszałam krzyki żebym wracała.
-Ej ty !-machnęłam ręką w stronę potwora.
-Co ?-spojrzał na mnie pytająco.
-Rozumiem co mówisz ! Ale czad !-klasnęłam w dłonie.
-Szukam Lucy. Muszę dostarczyć ją do mojego pana. Prosił o szybką interwencję. Znasz ją może ?
-Niestety nie. Ale wiem gdzie jest !-ułożyłam sobie już swoją wypowiedź.-Mieszka na skwerze imienia trzydziestego lutego... No wiesz taki domek pod wodą.
-Dziękuje !-wyszczerzył kły w formie uśmiechu i podreptał w przeciwną stronę.
-Co za tempak.-wsadziłam ręce do kieszeni i wróciłam do przyjaciół. Chejron stał przy Annabeth i Percy 'm. Przylecieli jeszcze Leo i Piper.
-Czy ty właśnie ucięłaś sobie pogawędkę z potworem ? Słyszeliśmy tylko jakieś Argw i Rawwr.-powiedział Leo.
-Chejronie.-zwróciłam się do instruktora pomijając zdziwienie wszystkich.-Proszę o pozwolenie na samotną wyprawę.
~~~
Kolejny odc , niedługo ! :)

tumblr_n64yew472t1s2g554o1_500.jpg

/Fantazyjna Zuza

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego